Te kobiety inspirowały słynnych poetów i pisarzy. Bywały dla nich nieosiągalnymi ideałami kobiecości, ale też powiernicami czy artystycznymi przewodniczkami. Pobudzały poetycką wenę twórczą, fascynowały i kusiły. Oto 15 sławnych kobiet, które wzbogaciły osobistą i literacką biografię znanych pisarzy.
Muzy wielkich poetów i pisarzy
1. Beatrycze (1266 – 1290) – muza Dantego
Jeden z największych poetów wszech czasów, Dante Alighieri, całe życie kochał jedną kobietę. Była to piękna Beatrycze, włoska arystokratka, z którą, ze względu na dzielące parę różnice klasowe, nie dane mu było się połączyć. Poeta po raz pierwszy zobaczył ją w kościele Santa Margherita de Cerchi, we Florencji i od razu zapałał do dziewczyny wielkim uczuciem. Miał wówczas zaledwie 9 lat (!), a mimo to zapamiętał to spotkanie na zawsze. Nazywała się dokładnie Beatrice Portinari, była córką zamożnego bankiera Folco Portinariego. Wiadomo, że zmarła bardzo młodo, w wieku zaledwie 24 lat.
Dante uwiecznił swoją ukochaną w swoim największym dziele – „Boska komedia”. Występuje ona jako przewodniczka głównego bohatera po Niebie. Dziewczyna stanowi uosobienie mądrości, anielskiej dobroci i nieosiągalnego ideału. Do dziś we Florencji można zwiedzać kościół, w którym według podania legendarna para się poznała i gdzie znajduje się symboliczny grób wybranki poety. Istnieje tradycja, zgodnie z którą osoby przeżywające kłopoty sercowe, zostawiają przy tym grobie listy z prośbami o pomoc.
2. Laura de Noves (1310 – 1348) – muza Francesca Petrarki

Inny słynny włoski poeta, Francesco Petrarca, również poznał swoją ukochaną w kościele. Renesansowy artysta zakochał się w cudnej Laurze de Noves w Awinionie, gdzie zobaczył ją dokładnie w Wielki Piątek w 1327 roku. Nie wiemy o niej wiele, żeby nie powiedzieć nic. Nawet nie jest pewne, czy Laura istniała naprawdę, czy była jedynie alegorią natchnienia. Poeta poświęcił jej słynne „Sonety do Laury”, które stały się wzorem renesansowej liryki miłosnej.
Laura w poezji Petrarki posiada jednak wyraziste cechy fizyczne, które stały się wyznacznikiem kobiecego ideału urody. Opisał ją jako delikatną blondynkę o niebieskich oczach, piękną „donnę angelicatę”, czyli „kobietę anielską”.
3. Maryla Wereszczakówna (1799 – 1863) – muza Adama Mickiewicza

Nasz wielki wieszcz narodowy, czyli Adam Mickiewicz, również miał swoją ukochaną muzę. Maryla Wereszczakówna, do której zapałał wyjątkowym uczuciem, wywodziła się z zamożnego rodu szlacheckiego, co automatycznie wykluczało poetę z kręgu potencjalnych kandydatów do jej ręki. Wielki Adam był bowiem zaledwie ubogim nauczycielem i mógł jedynie marzyć o pięknej Litwince. Urodzona w Tuhanowiczach córka marszałka szlachty powiatu nowogródzkiego wyszła za hrabiego Wawrzyńca Puttkamera. Niedługo przed ślubem poznała jednak młodego, obiecującego poetę i obdarzyła go gorącym uczuciem.
Po raz pierwszy spotkali się prawdopodobnie latem 1820 roku w Tuchanowiczach, gdzie Mickiewicz przyjechał w odwiedziny ze swoim przyjacielem Tomaszem Zanem. Według ustaleń biografów poety, romans wybuchł jednak dopiero po ślubie Maryli z Puttkamerem. Jarosław Marek Rymkiewicz uważał nawet, że para mogła mieć wspólne dziecko, córkę, która wychowywała się w domu Puttkamerów jako daleka krewna. Na pewno Maryla urodziła mężowi trójkę dzieci: Stanisława, Karolinę i Zofię. Miłość do najważniejszej kobiety swojego serca odcisnęła piętno na balladach Mickiewicza (wspólnie spacerowali nad jeziorem Świteź) czy stała się przedmiotem słynnego wiersza „Do M***”, w którym autor zawarł najpiękniejsze wyznane miłosne:
„Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,
Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,
Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,
Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.”
Para ostatni raz para spotkała się w 1824 roku w Wilnie, kiedy Mickiewicz wyszedł z więzienia po procesie Filomatów i Filaretów. Potem został zesłany w głąb Rosji, a kilka lat później znalazł się na emigracji we Francji. Nigdy więcej się nie zobaczyli.
4. Joanna Bobrowa (1807 – 1889) – muza Juliusza Słowackiego

W epoce romantyzmu każdy wielki poeta miał swoją ukochaną muzę, która inspirowała jego twórczość. Nie inaczej było z Juliuszem Słowackim (Zob. Juliusz Słowacki i jego Muzy). Wśród kobiet jego życia z pewnością szczególne miejsce zajęła Joanna Bobrowa. Dama ta uchodziła za jedną z najbardziej atrakcyjnych kobiet swoich czasów. Joanna Morzkowska (bo to było jej panieńskie nazwisko) wyszła za bogatego ziemianina, Teodora Bobra-Piotrowickiego. Wspólnie doczekali się dwóch córek. Wybrankiem jej serca był jednak słynny polski poeta, Zygmunt Krasiński. Parę łączył wieloletni głośny romans, ale Krasiński porzucił kochankę ze względu na bardzo ostry sprzeciw swojego ojca.
Wówczas na scenie pojawił się Słowacki, który zakochał się w Bobrowej bez pamięci. Niestety miłość ta w dużej mierze pozostała nieodwzajemniona, choć zrozumienie tego zajęło poecie sporo czasu… Ślady tego wielkiego uczucia można znaleźć w wielu utworach wieszcza. Wprost traktuje zaś o nim wiersz „Do Pani Joanny Bobrowej”, który Słowacki napisał w 1842 roku.
5. Delfina Potocka (1807 – 1877) – muza Zygmunta Krasińskiego

Delfina Potocka nazywana jest muzą polskiego romantyzmu, bowiem wszyscy naczelni poeci z naszego kraju poświęcali jej swoje utwory. Miłosny związek połączył ją jednak z jednym z nich – Zygmuntem Krasińskim. Wieszcz poznał ją po rozstaniu z Joanną Bobrową. Delfina, podobnie jak jej poprzedniczka, była pięć lat starsza od poety i miała męża. Poznali się w Neapolu w wigilijny wieczór 1838 roku. Ona miała wówczas 31 lat, a on 26. Defina z domu Komar w 1825 roku poślubiła Mieczysława Potockiego, dziedzica największej fortuny w Polsce, jednak małżeństwo było bardzo niedobrane. Para miała pięcioro dzieci, które niestety nie dożyły dorosłości.
W 1830 roku po powstaniu listopadowym Delfina uciekła za granicę od znęcającego się nad nią męża i już nigdy do niego nie wróciła. Formalne rozwiązanie małżeństwa orzeczono dopiero w 1843 roku, a pani Potocka otrzymała od byłego małżonka bardzo wysoką dożywotnią rentę pozwalającą jej na dość wystawne życie w całej Europie. Dla Krasińskiego Delfina była najdroższą ukochaną i muzą. Burzliwy romans trwał przez wiele lat i nie przerwało go nawet zawarcie przez Zygmunta małżeństwa z rozsądku z Elizą Branicką. Krasiński dedykował wybrance najważniejsze utwory literackie, nazywał ją „swoją Beatrycze”, zachowała się również bogata korespondencja pomiędzy kochankami. Ostatni raz widzieli się w 1858 roku, tuż przed śmiercią Krasińskiego. Defina przeżyła ukochanego o 18 lat.
6. Maria Kalergis (1822 – 1874) – muza Cypriana Kamila Norwida

Wielką muzą Cypriana Kamila Norwida była z kolei Maria Kalergis, piękna i utalentowana muzycznie arystokratka, która zasłynęła również jako mecenaska sztuki. Miała mieszane korzenie: jej ojciec, Fryderyk Karol Nesselrode, był niemieckim hrabią, matka zaś Tekla Nałęcz-Górska była Polką. Wychowała się w Petersburgu, na dworze swojego wuja, wpływowego rosyjskiego dyplomaty, a jako szesnastolatka wyszła za bogatego greckiego arystokratę i członka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, Jana Kalergisa. Rzeczywiste małżeństwo trwało bardzo krótko, ponieważ była to wyjątkowo niedobrana para. Doczekali się jednak córki. Żyli osobno, a duży majątek pozwalał arystokratce na liczne zagraniczne podróże i wystawny tryb życia. Drugim mężem Marii został rosyjski oficer i prezes Dyrekcji Warszawskich Teatrów Rządowych, Siergiej Muchanow.
Bajecznie bogata pianistka, która była uczennicą samego Fryderyka Chopina, prowadziła otwarty salon, gdzie bywali najwięksi artyści epoki. Hojnie wspierała szczególnie kompozytorów, jak Franciszek Liszt, Wilhelm Richard Wagner czy Stanisław Moniuszko. Dzięki małżeństwu z Muchanowem umożliwiała również przyjaciołom wystawianie ich utworów na scenie. Norwid poznał Marię Kalergis w Rzymie w 1844 roku i zakochał się w niej bez pamięci.
Piękna Maria słynęła z umiłowania do białych, koronkowych sukien, stąd w listach romantyczny poeta nazywał ją „białą syreną”. Jej postać uwiecznił w wielu swoich utworach, jak „Pierścień Wielkiej Damy” czy „Noc tysięczna druga”. Maria Kalergis niemal nie zauważała jednak uwielbienia polskiego literata, a jego miłość do niej miała na zawsze pozostać nieodwzajemniona. Pianistka zmarła w wieku 52 lat, w 1874 roku. Norwid przeżył ją o dziewięć lat.
7. Charlotte Buff (1753 – 1828) – muza Johana Wolfganga Goethego

Muzą Johana Wolfganga Goethego była natomiast Charlotte Buff, córka skarbnika i administratora zakonu krzyżackiego. Po śmierci matki wychowywała dziewięcioro swojego rodzeństwa. Goethe poznał Charlotte jako 23-latek podczas wiejskiej zabawy i bardzo się w niej zakochał. Mimo że panna była zaręczona ze starszym od siebie dyplomatą, Johannem Christianem Kestnerem, poeta bardzo często bywał w domu ukochanej w Wetzlar, nie kryjąc swoich uczuć. Zaprzyjaźnił się również z jej narzeczonym. Po kilku miesiącach znajomości nie mógł już jednak znieść narastającego napięcia i wyjechał.
Charlotte Buff stała się pierwowzorem Lotty w jednej z najsłynniejszych powieści XVIII wieku, „Cierpienia młodego Wertera”. Goethe twierdził, że gdyby nie nadał swojemu uczuciu literackiego kształtu i nie opisał swojej miłości, skończyłby jak Werter, czyli odebrałby sobie życie. Głośna powieść zapoczątkowała prąd kulturowy zwany werteryzmem, na który składał się styl ubioru, zachowania, ideałów i wzorzec postępowania. Charlotte Buff wyszła szczęśliwie za mąż za swojego narzeczonego i doczekała się z nim dwanaściorga dzieci. Zmarła w Hanowerze w wieku 75 lat. Goethe przeżył ją o 4 lata.
8. Dagny Juel Przybyszewska (1867 – 1901) – muza Stanisława Przybyszewskiego

Jedną z najbardziej fascynujących kobiet swojej epoki, wielką muzą poetów, malarzy i muzyków modernizmu była Dagny Juel Przybyszewska. Norweska artystka urodziła się w Kongsvinger. Kształciła się w Niemczech, a potem pracowała jako guwernantka w Norwegii. Była związana ze skandynawską bohemą artystyczną, do kręgu której należeli między innymi malarz Edvard Munch oraz słynni pisarze August Strindberg czy Henrik Ibsen. Dagny uchodziła za ideał kobiety – o jej względy ubiegali się niemal wszyscy wielcy skandynawscy artyści. Jej serce zdobył jednak polski poeta i dramaturg – Stanisław Przybyszewski. Poznali się w Berlinie, gdzie mieszkała i tworzyła cała skandynawska cyganeria artystyczna. Pobrali się w 1893 roku.
Dzieje małżeństwa Przybyszewskich rozgrywały się w cieniu drugiego życia poety, który jeszcze przed ślubem z Dagny był związany z Martą Foerder, z którą miał dwoje dzieci, a w trakcie jego małżeństwa z Dagny – urodziło się trzecie. Dagny i kochanka Przybyszewskiego były nawet w ciąży w tym samym czasie. Gdy zrozpaczona Marta, spodziewająca się czwartego dziecka, popełniła samobójstwo, Przybyszewski został nawet aresztowany na kilka tygodni pod zarzutem przyczynienia się do jej śmierci. Małżonkowie dużo podróżowali po Europie, a poeta stawał się coraz ważniejszą postacią w ówczesnym świecie literackim. W końcu z dwójką dzieci osiedli w Krakowie, gdzie Przybyszewski został redaktorem pisma artystycznego „Życie”.
Pisarz nie potrafił być jednak wierny w miłości i wkrótce rzucił się w wir romansów, między innymi z żoną Jana Kasprowicza, Jadwigą. Dagny opuściła zaś męża i podróżowała po Europie, łamiąc liczne męskie serca. Zginęła tragicznie, zastrzelona przez swojego kochanka, Władysława Emeryka w hotelowym pokoju w stolicy Gruzji w 1901 roku. Miała tylko 34 lata. Była nie tylko muzą artystów, ale również sama pisała sztuki teatralne i grała na fortepianie.
9. Jeanne Duval (1818 – 1868) – muza Charlesa Baudelaire’a

Wybranką serca i muzą wielkiego poety modernizmu, Charlesa Baudelaire’a była Jeanne Duval. Egzotyczna piękność (pochodziła z Haiti) jako dziecko przypłynęła wraz z matką do Francji. Była aktorką teatralną i właśnie w ten sposób poznał ją słynny poeta – w 1842 roku zobaczył Jeanne w przedstawieniu i wysłał jej kwiaty. Oboje byli wówczas bardzo młodzi: ona miała 23, a on 21 lat. Po dwóch latach zamieszkali razem i żyli w wolnym związku. Ich relacja była niezwykle burzliwa. Często dochodziło do kłótni, wśród licznych ekscesów, które stały się udziałem pary, można wymienić choćby uderzenie Duval przez Baudelaire’a wazonem w głowę, doprowadzające do pęknięcia jej czaszki. Innym razem poeta w obecności Jeanne próbował się zabić.
Skrajnie niestabilna i pełna zmiennych emocji relacja trwała z przerwami przez dwadzieścia lat. Jeanne Duval chorowała na syfilis, a jej sytuacja materialna po rozstaniu z poetą była bardzo zła. Baudelaire wspierał ją zatem finansowo, nawet gdy już nie byli razem. Duval zajmowała wyjątkowe miejsce w życiu francuskiego artysty. Prawdopodobnie nie ożenił się z nią ze względu na jej brak pozycji społecznej. Jego biografowie uważają jednak, że była najważniejszą kobietą jego życia. Nazywał ją „Czarną Wenus”. Zmarła prawdopodobnie w 1868 roku w przytułku dla żebraków, ponad rok po śmierci Baudelaire’a.
10. Lou Andreas-Salomé (1861 – 1937) – muza Reinera M. Rilkego

Wśród kobiet, które wywarły wpływ na poezję Reinera Marię Rilke, szczególne miejsce zajęła Lou Andreas-Salomé. Była córką carskiego oficera, urodziła się i wychowała w Petersburgu, choć miała mieszane korzenie (francusko-duńsko-niemieckie). Jako młoda dziewczyna wyjechała z matką do Europy i zaczęła prowadzić swobodne obyczajowo życie. Była wykształcona, piękna i słynęła z talentu literackiego oraz licznych romansów, co przyciągało do niej całą bohemę artystyczną epoki, na czele z Fryderykiem Nietzschem. Artystka odrzuciła oświadczyny słynnego filozofa. Wyszła za Carla Friedricha Andreasa, ale nie było mowy o wierności małżeńskiej.
Rilke poznał Lou w Monachium w 1897 roku. Pisarka była od niego 14 lat starsza. Połączyło ich jednak głębokie uczucie. Byli razem kilka lat, wspólnie podróżowali, a Rilke dedykował jej swoją „Księgę godzin” i słynny wiersz „Do Lou Andreas-Salomé”. Zachował się również cykl listów poety do ukochanej. Lou była dla Rilkego nie tylko kochanką, ale również uwielbianą mentorką. Poeta wspominał ją nawet na łożu śmierci. Pisarka w latach 20. XX wieku poznała Zygmunta Freuda i została specjalistką psychoanalizy. Poświęciła Rilkemu swoją książkę. Zmarła w 1937 roku.
11. Fanny Brawne (1800 – 1865) – muza Johna Keatsa

Muzą słynnego angielskiego poety doby romantyzmu, Johna Keatsa, była Fanny Brawne. Angielska szlachcianka z dobrego domu poznała Keatsa w 1818 roku, podczas jego pobytu w Hampstead Heath. Wiadomo, że Fanny była nietuzinkową panną, która miała własne zdanie i zainteresowania. Fascynowała ją moda i wykonywała pomysłowe nakrycia głowy. Była sąsiadką Keatsa, a uczucie między nimi narodziło się niemal od pierwszego wejrzenia. Para potajemnie się zaręczyła, ale matka dziewczyny postawiła warunek zawarcia małżeństwa: osiągnięcie finansowej niezależności przez ubogiego poetę. Spełnienie go było raczej mało prawdopodobne.
Keats po roku od zaręczyn z Fanny wyjechał do Londynu, gdzie nabawił się gruźlicy. W celu poprawy zdrowia udał się do Włoch. Zmarł w Rzymie w 1821 roku. Przez wiele miesięcy ciężko chorował, jednak do ostatniej chwili myślał o Fanny. Tuż przed śmiercią napisał dla niej ostatni wiersz „Do jasnej gwiazdy” – na okładce książki Szekspira. Jane Campion nakręciła piękny film o miłości Keatsa i Fanny Brawne o wymownym tytule – „Jaśniejsza od gwiazd”.
12. Dora Lebenthal (1879 – 1942) – muza Bolesława Leśmiana

Wielką miłością i muzą Bolesława Leśmiana była Theodora Jadwiga Lebenthal. Dora, bo tak najczęściej ją nazywano, zajmowała się medycyną. Wyszła za mąż za lekarza Józefa Szpera. Bolesława Leśmiana poznała w 1917 roku, podczas wakacji, które spędzała w Ilży. Towarzyszyła wówczas swojej przyjaciółce i jednocześnie kuzynce poety, Celinie Sunderland. Leśmian w tamtym czasie liczył sobie 40 lat, był żonaty i miał dwójkę dzieci. Poeta od dawna wikłał się zatem w romanse, dla pięknej lekarki jednak całkowicie stracił głowę. Namiętność była obopólna. Dora również do szaleństwa zakochała się w poecie i miała nadzieję na zostanie jego żoną. W tym celu przeszła nawet na katolicyzm.
Ich związek przetrwał przez 20 lat, aż do śmierci poety. To właśnie Dorze Leśmian poświęcił cykl wierszy „W malinowych chruśniaku”. Prowadził dwa życia: jedno w Zamościu z rodziną i drugie w Warszawie z kochanką. Gdy popadł w olbrzymie tarapaty finansowe, Dora sprzedała swoje mieszkanie, żeby wyciągnąć go z długów. Na pogrzebie poety wywołała skandal, nie pozwoliła bowiem żonie i córkom Leśmiana wsiąść do karawanu i sama nim pojechała na cmentarz. Zmarła w Iłży w 1942 roku na tyfus. W 1990 roku powstał film biograficzny o poecie w reżyserii Leszka Barona, „Leśmian”, w którym rolę Dory zagrała Iwona Katarzyna Pawlak.
13. Apollinaria Suslova (1839 – 1918) – muza Fiodora Dostojewskiego

Również Fiodor Dostojewski miał swoją wielką muzę. Była nią Polina Suslova, rosyjska pisarka. Wywodziła się z chłopstwa, jednak jej ojciec awansował w hierarchii klasowej – został zamożnym kupcem, dzięki czemu jego córki mogły zdobyć wykształcenie. Studiowała na Uniwersytecie w Petersburgu i angażowała się w działalność na rzecz emancypacji kobiet. Dostojewskiego poznała jako 21-latka, była jego studentką na uczelni, gdzie wykładał już jako znany pisarz. Artysta miał wówczas 40 lat i był żonaty. Zakochał się jednak w młodej, pięknej studentce i proponował jej nawet udzielanie lekcji techniki pisarskiej.
Suslova wywarła duży wpływ na twórczość wielkiego pisarza. To ona stała się pierwowzorem Nastazji Filippownej w powieści „Idiota”, a także inspiracją kobiecych postaci w „Zbrodni i karze”, „Biesach” i w „Braciach Karamazow”. Sama również próbowała swoich sił w literaturze i opublikowała kilka utworów. Po śmierci swojej pierwszej żony, Marii Isaajewy, Dostojewski oświadczył się Suslovej, jednak ta odrzuciła jego propozycję. Po rozstaniu z pisarzem Suslova wyszła za filozofa Wasilija Rozanowa, z którym się rozstała po kilkudziesięciu latach. Zmarła w wieku 78 lat.
14. Maria Casares (1922 – 1996) – muza Alberta Camusa

Albert Camus, słynny francuski pisarz-noblista, przedstawiciel poetyki absurdu, darzył uwielbieniem francuską aktorkę Marię Casares. Jego wybranka miała korzenie hiszpańskie, była córką hiszpańskiego ministra. Jej rodzina wyjechała z rodzinnego kraju po wybuchu wojny domowej w 1936 roku. Wraz z matką zamieszkała w Paryżu, tam skończyła szkołę, a potem została aktorką. Początkowo występowała w teatrze, a potem również w filmie, głównie w filmach Marcela Carné, Roberta Bressona i Cocteau.
Albert Camus poznał Marię w Paryżu w 1944 roku podczas próby do swojej sztuki teatralnej „Nieporozumienie”. Ona miała wówczas 21 lat, a on był od niej o 9 lat starszy. Pisarz był już żonaty z Francine Faure. Romans przerodził się w długą, głęboką relację trwającą 16 lat. Maria Casares opisała ją w swojej autobiograficznej książce, ujawniła również ich bogatą korespondencję. Zbiór listów opublikowano w 2017 roku. Aktorka wyszła za mąż za aktora André Schlessera. Zmarła na raka jelita grubego w wieku 74 lat.
15. Agnes von Kurowsky (1892 – 1984) – muza Ernesta Hemingwaya

Ernest Hemingway miał wiele romantycznych relacji i romansów, jednak jego pierwszą wielką miłością była Agnes von Kurowsky. Pisarz poznał ją podczas I wojny światowej, kiedy jako młody żołnierz walczył na froncie w Europie. Hemingway został ranny i przebywał w szpitalu Czerwonego Krzyża w Mediolanie, gdzie Agnes pracowała jako pielęgniarka. Była o siedem lat starsza od Hemingwaya. Młody pisarz bardzo zakochał się we wrażliwej dziewczynie i oświadczył się jej. Gdy wrócił do Ameryki, czekał na jej przyjazd i zawarcie małżeństwa. Agnes jednak zawiadomiła go w liście, że zmieniła zdanie i za niego nie wyjdzie.
Pisarz uwiecznił swoje miłosne doświadczenie w słynnych powieściach, między innymi w „Pożegnaniu z bronią” i „Śniegach Kilimandżaro”. Noblista popełnił samobójstwo 2 lipca 1962 roku w wieku 61 lat. Agnes dwukrotnie wyszła za mąż i zmarła w wieku 95 lat. O miłości Hemingwaya i pięknej pielęgniarki opowiada film Richarda Attenborougha „Miłość i wojna” z 1996 roku. W postać Agnes wcieliła się Sandra Bulock, a słynnego pisarza zagrał Chris O’Donnell.

