Bollywood

Bollywood – krótka historia zjawiska

Kino Bollywood, traktowane w Indiach jak dobro narodowe, zdobyło całkiem pokaźną grupę fanów również na Zachodzie. Jaka była historia tej rozpoznawalnej marki?

Nazwa „Bollywood” powstała w latach 70. XX wieku jako zlepek dwóch słów, czyli „Hollywood” – stolicy światowego przemysłu filmowego i „Bombaj” (dzisiejszy Mumbaj) – czyli jednego z największych miast Indii, stolicy stanu Maharasztra. Autorem owego terminu mógł być angielski pisarz powieści kryminalnych, H. R. F. Keating. Jednak kwestia ta do dziś pozostaje niewyjaśniona, jako innych możliwych „wynalazców” terminu wskazuje się bowiem również reżysera Amita Khannę, dziennikarkę Bevindę Collaco i pisarkę Shobhe De. Bollywood to komercyjny nurt filmu indyjskiego, charakteryzujący się olbrzymim rozmachem produkcyjnym. Obecnie tworzy się w jego obrębie ponad 800 filmów rocznie, co przerasta „wydajność” Hollywood.

Piosenka, śmiech i łzy oraz Amitabh Bachchan

Pierwszym wielkim osiągnięciem w historii kina Bollywood  było dzieło z 1957 roku, „Mother India” – w reżyserii MeMehboob Khana. Obraz zdobył nawet nominację do Oscara, jednak ostatecznie przegrał z „Nocami Cabirii” Federico Felliniego. W latach 60. XX wieku w Bollywood dominował kierunek „piosenka, śmiech i łzy”, charakteryzujący się imponującymi występami zawodowych śpiewaków, jak np. Mohammed Rafi i wybitnych kompozytorów (np. Naushad Ali). Można tu wyróżnić dziwaczne filmy o superbohaterach, jak Spiderman, wzorowane na amerykańskim kinie komedie, filmy fantasy oraz tzw. „snake films” – filmy wężowe.

Kino Bollywood - historia
Kadr z filmu „Czasem słońce, czasem deszcz”

Osobną grupę stanowiły z kolei utwory patriotyczne. Do najważniejszych osiągnięć tego okresu należały obrazy: „Wielcy Mogołowie” K. Asifa, „Gunga i Jumna” Nitina Bose, a także dzieła trzech wielkich klanów. Byli to mianowicie bracia Anandowie (np. „Na krawędzi”, „Czarny rynek” czy „My dwaj”), bracia Mukherjee (np. „Anuradha”, „Dzikus”) oraz bracia Chopra z Pendżabu (np. „Prawo”).

Lata 70. zaowocowały zmianą tematyki bollywoodzkich filmów. Na pierwszy plan wysunęły się opowieści o młodych, gniewnych bohaterach, którzy mszczą się za doznane krzywdy i niesprawiedliwość. Niekwestionowaną gwiazdą został w ten sposób Amitabh Bachchan – syn sławnego indyjskiego poety Harivansha Raia Bachchana. Pierwszym hitem z jego udziałem była „Bransoletka” w reżyserii Parakash Mehra. Inne znane filmy gwiazdora to „Mur” i „Płomienie”, będące indyjską wersją „Siedmiu samurajów” Akiry Kurosavy i „Siedmiu wspaniałych” Johna Sturgesa.

Aktor grywał zarówno role komediowe, jak i sensacyjne i dramatyczne. Obecnie Bachchan jest czczony w Indiach jako bóstwo, i to w dosłownym sensie. W Kalkucie na jego cześć wzniesiono świątynię, a ludzie wierzą, że sam widok celebryty może przynieść szczęście. Kobiecą gwiazdą lat 70. i 80. była z kolei Zeenat Aman, indyjska modelka, która zagrała między innymi w „Przygodach Ali Baby i czterdziestu rozbójników”.

„Czasem słońce, czasem deszcz” i światowe triumfy bollywoodzkiego kina

Wielkim przebojem Bollywood pochodzącym z lat 70. był „Don” w reżyserii Chadry Barota, który w latach 2000. doczekał się dwóch remaków. W jednym z nich wystąpił Shah Rukhi Khan, czyli największy obecnie gwiazdor tego kina. Film opowiadał o bliźniaczo podobnych bohaterach – złym gangsterze i ulicznym śpiewaku. Jedne z najlepszych bollywoodzkich produkcji tego okresu to natomiast „K3G” Karana Johara oraz nominowany do Oscara „Lagaan”. W tym ostatnim główną rolę wykreował Aamir Khan.

W 2001 roku wyprodukowano z kolei najpopularniejsze dzieło komercyjnego filmu indyjskiego, a mianowicie rozpoznawalny na całym świecie hit „Czasem słońce, czasem deszcz” z Bachchanem i Kajol w rolach głównych. Kobieca bogini Bollywood partnerowała na ekranie również Aamirowi Khan, np. w filmie „Fanaa”. Wraz z Sah Rukhim Khanem aktorka zagrała natomiast w jednym z najgłośniejszych produkcji Bollywoodu ostatnich lat, czyli w dramacie miłosnym „Nazywam się Khan” (2010).

Literatura:

Kino epoki nowofalowej, pod red. T. Lubelskiego, Kraków 2015.

Dodaj komentarz