Bollywood - indyjskie kino komercyjne

Bollywood – komercyjne kino Indii

Kino Bollywood wykształciło cały repertuar środków, które znacząco odróżniają je od produkcji świata Zachodu. Jakie cechy można zaliczyć do najważniejszych wyróżników indyjskich filmów?

W Indiach funkcjonują 24 języki i niemal w każdym z nich powstają filmy. Są to między innymi tamilski, telugu, malajalam, bodo czy orija. Najbardziej popularnym jest jednak język hindi. I to właśnie powstałe w nim filmy komercyjne określa się mianem Bollywoodu. Historia Bollywood jest długa, choć poetyka tego kina pozostaje od lat niezmienna.

„Masala movie” – nierealność i gatunkowa mieszanka

Bollywoodzkie filmy nie mają ambicji odwzorowywania rzeczywistości, wręcz przeciwnie. Kinowe światy w Indiach stanowią ucieczkę od realności. Przedstawiają zatem czasoprzestrzeń wyidealizowaną i baśniową. Ich zadaniem jest bowiem zapewnienie szerokiej indyjskiej publiczności oderwanie od codziennej biedy i trosk.

Kolejną charakterystyczną cechą dzieł Bollywoodu jest dziwaczna dla zachodniego widza mieszanka gatunkowa, określana jako „masala movie”. Słowo „masala” znaczy bowiem tyle, co „mieszanka przypraw”. Dokładnie zaś owych składników powinno być osiem, zgodnie z zaleceniami tradycyjnej indyjskiej estetyki. Chodzi o miłość, gniew, odwagę, odrazę, komizm, współczucie, zaskoczenie i trwogę. W jednym filmie mamy zatem zarówno akcję, musical, romans, dramat i komedię. Bardzo istotnym elementem każdego filmu jest również wyposażenie bohaterów w wewnętrzny kodeks etyczny, zgodny z wymaganiami indyjskiej tradycji.

Bollywood konstruuje również określony model odbioru. Widz nie jest bowiem zaciekawiony zaskakującym biegiem akcji (którą charakteryzuje duża schematyczność), ale przyjemność oglądania filmu polega na rozpoznawaniu poszczególnych elementów „układanki”.

Kult gwiazd – aktorskie i reżyserskie klany

Jednym z charakterystycznych wyróżników hollywoodzkich dzieł jest promowanie wielkich gwiazd, które osiąga znacznie większe natężenie niż w wypadku Hollywoodu. Dość wspomnieć, że popularni aktorzy są otaczani kultem niemal religijnym, na ich cześć niejednokrotnie wznoszone są bowiem świątynie. W poczet wielkich gwiazdorów wchodzą między innymi Amitabh Bachchan, Maruthur Gopalan Ramachandran czy Shah Rukhi Khan.

W Indiach kariera filmowa często idzie w parze z pełnieniem wysokich funkcji publicznych w rządzie i w parlamencie. Co więcej, twórcy filmowi i odtwórcy ról są ze sobą spokrewnieni – Bollywoodem rządzą bowiem wielopokoleniowe rody. Wśród tych najważniejszych można wymienić Kapoorów, Mukherjee, Choprów, Anandów, Deolów i Bachchanów.

Cenzura polityczna i obyczajowa

Produkcje bollywoodzkie podlegają restrykcyjnej cenzurze, zarówno politycznej, jak i religijnej i obyczajowej. Indyjskie filmy mają spełniać rolę dydaktyczno-kompensacyjną. Wspierają zatem tradycyjne wartości, takie jak rodzina, patriarchalny porządek społeczny, religijność oraz uległość wobec władzy. Nie do pomyślenia są tu zatem sceny erotyczne czy brutalne mordy. Porządek świata jest bardzo klarowny – bohaterowie dzielą się na dobrych i złych, a ci pierwsi zawsze triumfują.

Kolor, dźwięk i gwałtowne emocje

Istotną cechą bollywoodzkiego kina jest również swoiste przerysowanie w zakresie wszystkich aspektów dzieła. Począwszy od długości filmów – średnio trwają one trzy godziny, przez przeładowanie kolorem i dźwiękiem. W zachodnim kanonie estetycznym produkcje Bollywood uchodzą za prawdziwy festiwal kiczu. Na ekranie odbywa się bowiem nieustanna wielka rewia tańców i śpiewów, a wszystko w bogatej, barwnej ornamentyce wschodnich strojów. Także gra aktorska w filmach bollywoodzkich przyjmuje bardzo specyficzną formę. Jest mianowicie nienaturalna, bohaterowie są nadmiernie emocjonalni – mocno gestykulują, na przemian płaczą i się śmieją.

Mimo tych wszystkich cech, a może właśnie dzięki nim, bollywoodzkie produkcje cieszą się dużą popularnością na całym świecie. Najprawdopodobniej ich atutem jest to, że wprawiają widzów w dobry nastrój i oferują miłe chwile relaksu.

Literatura:

Kino epoki nowofalowej, pod red. T. Lubelskiego, Kraków 2015.

Dodaj komentarz