Jak dawniej dbano o włosy – historia szamponów i odżywek

Włosy zawsze uważano za jeden z najważniejszych elementów urody człowieka. Dbanie o fryzurę towarzyszyło ludzkiej cywilizacji niemal od jej początków. By były zdrowe, lśniące i długo zachowywały piękny kolor, stosowano różne mikstury przygotowywane na bazie produktów roślinnych i zwierzęcych. Oto krótka historia pielęgnacji włosów na przestrzeni dziejów.

Szampony – jak dawniej myto włosy?

Mycie włosów jako podstawowy zabieg higieniczny mający zapewnić im świeżość i ładny wygląd od wieków wymagało zastosowania specjalnie dedykowanych do tego celu środków. W starożytnych Chinach najpopularniejszym źródłem pozyskiwania substancji myjących było drzewo o nazwie paulownia. Zgodnie z tradycją azjatycką, było to tak zwane drzewo cesarzy, mające zapewnić szczęście. Posiada ono cudne, fioletowe kwiaty. Liście i nasiona paulowni moczono w wodzie i stosowano do codziennego mycia włosów. Ponadto wykorzystywano do tego celu nasiona innych drzew oraz grzybów maitake. W Ameryce Południowej popularnym specyfikiem była natomiast „tuna” pozyskiwana z opuncji. Używano również korzeni juki.

Jeżeli chodzi o Europę, w średniowieczu sporządzano szampon z cieciorki i saletry. Stosowano również płukanki z octu winnego i wody różanej. W późniejszym okresie używano wywarów z kory dębu, z liści laurowych, szałwii i rozmarynu. Nowoczesne szampony do włosów powstały natomiast dopiero na przełomie XIX i XX wieku. Samo słowo „szampon” wywodzi się z języka arabskiego i oznacza masaż głowy ziołami. Za wynalazcę pierwszego środka kosmetycznego przeznaczonego do mycia włosów uważa się Hansa Schwarzkopfa, który w 1904 roku zaczął sprzedawać rozpuszczalny w wodzie proszek myjący.

Historia pielęgnacji włosów
fot. Pixaby

Odżywki do włosów – historia pielęgnacji włosów

Od bardzo dawna znane były również środki mające zapewnić włosom połysk i piękny wygląd, czyli odżywki. W Bizancjum w takiej roli używano orzechy, ocet, miód, a co najdziwniejsze, również kozie odchody, które pieczono, a następnie smarowano nimi głowę. Arabowie powszechnie sięgali po kozieradkę. Stosowano ją w formie liści – przed umyciem włosów nacierano skórę, co zapewniało fryzurze połysk i zdrowie. Hindusi z kolei wykorzystywali olejki z owoców mango, olej kokosowy i palmowy. Wszystkie te środki miały jednocześnie chronić przed łupieżem i insektami. Indianie jako odżywkę do włosów wykorzystywali olejek z orzechów jojoby.

Na kontynencie europejskim, zwłaszcza wśród kosmetyków ludowych, dominowała mikstura z żółtek jaj i olejku rycynowego. Popularne były również wywary z liści pokrzywy i liście bluszczu macerowane w oliwie. W wiktoriańskiej Anglii wielką karierę zrobił olej makassarowy, czyli słynna pomada do włosów, którą z upodobaniem stosowali modni panowie. Kosmetyk ten był sporządzany na bazie oleju kokosowego z dodatkiem kwiatów ylang-ylang i perfum. Pełnił on nie tylko funkcję odżywczą, ale także estetyczną. Polskie ziemianki używały zaś maści topolowej przygotowywanej z pączków topoli i podgrzanego sadła.

czym kiedyś myto włosy
fot. Pixaby

Środki na porost włosów i zapobiegające siwiźnie – historia

Już starożytni troszczyli się o zapewnienie fryzurom odpowiedniej gęstości. Kleopatra przygotowywała dla Juliusza Cezara specjalny kosmetyk zapobiegający łysinie. Podobno przyrządzano go ze spalonych myszy, zębów konia, tłuszczu niedźwiedzia i szpiku jelenia. Egipskim specyfikiem na porost włosów był też tłuszcz niedźwiedzi zmieszany z żywicą z krzewu czystka. Równie dziwaczne metody stosowano jeszcze w osiemnastowiecznej Europie – na przykład spalone żaby albo suszone pszczoły mieszano z tłuszczem i smarowano tak powstałą mazią łyse miejsca na głowie. Ponadto używano kleiku z zielonego żyta.

Do produkcji kosmetyków przeciwdziałające siwiźnie w starożytnych Indiach wykorzystywano drzewo malakka. Owoce tego drzewa suszone, a następnie smażone na oleju kokosowym zapewniały zachowanie naturalnego koloru fryzury. Ludowym europejskim środkiem na zapobieganie siwieniu miało być zaś mleko sucze.

pielęgnacja włosów, szampony, odżywki, szczotki
przedmioty osobiste Jadwigi Smosarskiej w Muzeum Kinematografii w Łodzi, fot. archiwum własne

Stylizacja włosów – historyczne kosmetyki

Nie tylko dziś dbamy o to, by fryzura była modna i efektowna. Od niepamiętnych czasów, aby okiełznać włosy na głowie, czesano je specjalnymi grzebieniami. Nie stosowano ich jedynie na Wyspach Brytyjskich, gdzie zawitały dopiero wraz z pojawieniem się Wikingów. Pierwsze grzebienie robiono z drewna, kości czy muszli. Służyły nie tylko do układania włosów, ale także pozbywania się insektów. Przedstawiciele najwyższych stanów mogli poszczycić się posiadaniem grzebieni ze złota i srebra. Z kolei szczotki do włosów wyrabiano z włosia zwierzęcego i włókien roślinnych.

Na europejskich dworach od wieków prześcigano się w stylizacji włosów zgodnej z panującą modą. W XVIII wieku w powszechnym użyciu była wspomniana już pomada, która miała jednak pewne „skutki uboczne”. Tłusty kosmetyk nieuchronnie brudził zagłówki foteli i kanap, stąd zaczęto nakrywać je łatwymi do uprania specjalnymi serwetami. Swoistym przełomem w męskiej stylizacji był rok 1900, kiedy na rynku pojawiła się brylantyna. Jej twórca, Edouard Pinaud, pokazał ją po raz pierwszy podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Brylantyna służyła nie tylko do formowania fryzury, ale także brody i wąsów.

Literatura:

„Zarys historii ozdabiania ciała”, pod red. L. Wdowiak, Szczecin 2018.